Prawie prezentownik – do pisania

Podtrzymuję - najlepiej odpuścić sobie zakupowe szaleństwo i iść na spacer. Ja jednak, niestety, nie zawsze potrafię być odporna na rzecz, która mi się naprawdę podoba. Ktoś nawet nazwał mnie kiedyś gadżeciarą i muszę przyznać, że coś w tym jest. Choć osobiście wolę określenie „estetka”. Bo oczywiście można pisać plastykowym długopisem w kolorze róż magenta,... Czytaj dalej →

Prawie przentownik – do czytania

Do czytania, bo będzie też druga część, do pisania. A prawie, bo ogarnął mnie ostatnio duch minimalizmu, a poza tym już dawno doszłam do wniosku, że trafić z prezentem w dziesiątkę, albo chociaż w ósemkę, jest bardzo trudno. I już od dawna marzą mi się święta, przed którymi umówimy się tak: każdy kupuje prezent dla... Czytaj dalej →

W starym ogrodzie

Bardzo dobrze pamiętam tamto popołudnie – pamiętam, jak siedziałam z moją przyjaciółką Basią na parapecie okna jej pokoju, piłyśmy herbatę i patrzyłyśmy na drzewa, bezlistne i zanurzone we mgle, bo był koniec listopada. Tak jak teraz. Miałyśmy po kilkanaście lat, więc rozmawiałyśmy o szkole, chłopakach i o tym, co można uszyć z flanelowych męskich koszul,... Czytaj dalej →

13 paradoksów dobrego życia

 Aż trzynaście, chciałoby się zakrzyknąć, w desperacji, rzecz jasna. W końcu czasem jeden paradoks... nie, nawet maleńki paradoksik wystarczy, żeby nas skołować i wprowadzić w stan paraliżu decyzyjnego. I jak tu żyć? Jak żyć dobrze, szczęśliwie, a przynajmniej na względnym luzie - w świecie pełnym sprzeczności? Jak dokonywać wyborów, i to takich, których nie będziemy... Czytaj dalej →

O czytaniu. Ciąg nieco dalszy.

 Było o mitach, będzie o faktach. Krócej niż poprzednio, bo przecież z faktami się nie dyskutuje. Jest zatem faktem, że czytanie nas rozwija, poszerza nasze horyzonty, dostarcza nam wiedzy – no, ale też to wszystko można właściwie osiągnąć innymi sposobami. Jeśli jednak chcesz pisać książki czy choćby posty blogowe, albo zostać np. mówcą motywacyjnym, czyli,... Czytaj dalej →

Witaj, szkoło! Czyli o czytaniu

Tak, po prostu o czytaniu, o czytaniu w ogóle, ale też o moim czytaniu, o czytaniu naszym i waszym, no i oczywiście o ich czytaniu, ich, czyli Polaków mitycznych, statystycznych.... a przede wszystkim właśnie o mitach w jakie obrosła ta prosta, dostępna już od dawna niemal wszystkim czynność – możemy narzekać nasz system tzw. oświaty, jedno wszakże... Czytaj dalej →

Na hanyate

On - świetnie zapowiadający się naukowiec z Europy. Ona - córka sławnego filozofa, poetka, wielbicielka Rabindranatha Tagore'a. Miłość skazana na porażkę i Indie, które są czymś więcej niż tylko tłem tych dwóch fascynujących powieści. Mircea Eliade i jego powieść "Maitrei" z 1933 roku , i powstała kilkadziesiąt lat później powieść "Mircea" Maitreji Devi. Zapraszam do... Czytaj dalej →

Bohaterowie są zmęczeni

A ja jestem czasem naprawdę zmęczona bohaterami… I pewnie nie tylko ja. Bo choć bohater to jedna z najważniejszych i najciekawszych składowych każdej historii, tworząc go bardzo trudno uciec od schematu. Zwłaszcza w sposób, który się sprawdzi, to znaczy – zainteresuje czytelnika. Teoretycznie może się to wydawać dość proste. Większość poradników pisarskich podaje mniej więcej ten... Czytaj dalej →

Blog na WordPress.com. Autor motywu: Anders Noren.

Up ↑

Create your website at WordPress.com
Rozpocznij